niedziela, 5 lutego 2017

Dlaczego moje dziecko nie czyta, dlaczego nie uprawia sportów, dlaczego…

Dlaczego moje dziecko nie czyta, dlaczego nie uprawia sportów, dlaczego… 

 Wielu rodziców bardzo często zadaje sobie pytanie „dlaczego moje dziecko nie czyta, dlaczego nie uprawia sportów, dlaczego…” Dzieci od najmłodszych lat uczą się od nas wszystkiego co tylko są w stanie zaobserwować. I nawet kiedy narzekamy: „ty się w ogóle nie uczysz” to jest to w pewnym sensie nieprawda, bo dziecko właśnie się uczy, wprawdzie nie tego co trzeba ale zawsze.

Dzieci obserwują dorosłych, szukają w nas wzorca i oparcia, dom traktują jak poligon doświadczalny gdzie mają szansę w bezpiecznych warunkach wypróbować nawiązywanie relacji, reagowanie na przeróżne sytuacje, a także w domu odnajdują swoje pasje i zainteresowania. Ostatnio mam okazję widywać panią Dorotę, samotną matkę wychowującą przecudnej urody córkę. Kiedy patrzę na ich relację matka – córka to po trosze zazdroszczę, a na pewno się cieszę ogromnie. Pani Dorota ma głowę pełną pomysłów, głód wiedzy i ciągły pęd do samodoskonalenia się. Kobieta pracująca, wiecznie w biegu, nie zapomina o sobie i swoich potrzebach ale też nie zaniedbuje dziecka i spędza z córką czas, który można śmiało określić jako „quality time” czyli czas spędzony na wspólnych zabawach i nauce. I nie mówię tu tylko o odrabianiu lekcji. 

Pani Dorota ciągle się szkoli w nowych dziedzinach, czyta, uczy się angielskiego, spotyka się ze znajomymi, czerpie garściami z życia a kiedy zasiada ze swoją córką robią rzeczy szalone i niepowtarzalne. Ostatnio razem filcowały. Każdy kto z filcem i wełną czesankową miał okazję się zapoznać, wie że jest to proces powolny, mozolny i dający niesamowite rezultaty kiedy się już wełenkę ugniecie, wygłaska i wymydli. Nigdy bym nie wpadła na to, że wełnę można ugniatać stopami! A one tańcząc, śmiejąc się i świetnie się bawiąc ufilcowały przeróżne kształty i formy. Kiedy zastanowię się jakie wspomnienia córka wyniesie z domu, jak będzie wspominać czas spędzony z mamą to uśmiech mimowolnie pojawia się na twarzy. Za wszystko można ponoć zapłacić…czas z córką spędzony na szalonej zabawie wymyślonej przez mamę- bezcenny.
Dlatego też zachęcam Was drogie Mamy do doskonalenia swoich umiejętności, do szukania swoich pasji, swoich sposobów na spędzanie czasu wolnego i przekazywana swoim dzieciom to co najlepsze – siebie. Podarujcie swoim dzieciom Mamę szaloną, kreatywną, Mamę, która nie ma czasu na marudzenie i nudę, Mamę zwariowaną, pełną iskry i wigoru. Dlatego też warto rozwijać się i dawać dziecku przykład…pamiętajmy, że przykład idzie z góry.

Małgorzata Bartosiewicz


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz