niedziela, 5 lutego 2017

Nie wstydzimy się szydełek

Od dziecka interesowały mnie wszelkiego rodzaju „robótki ręczne”. Babcia uczyła mnie szyć, szydełkować, robić na drutach. Kiedyś moje koleżanki „przyłapały mnie” na haftowaniu serwetek. No i było mnóstwo śmiechu i docinek, jako że mam rozrywki jak babcie. Moje rówieśniczki raczej nie podzielały takich pasji, a w dobie wkraczającego Internetu i komputerów istniały dla młodzieży na pewno bardziej porywające rozrywki.
Natomiast mnie nie zniechęciły te żarty i dalej, choć już w ukryciu kontynuowałam rozwijanie swoich zainteresowań, ale już po ciuchu bo wstydziłam się przyznać czym się zajmuję.
Obecnie z ogromną przyjemnością obserwuje odwrót sytuacji. Rękodzieło stało się czymś modnym a wręcz prestiżowym. Zrobienie czegoś samodzielnie- to jest coś! Kiedyś młode dziewczyny uciekały przed swoimi babciami uparcie tłumaczącymi, że każda kobieta powinna potrafić robić na drutach, a teraz spotykają się na szkoleniach, warsztatach z rękodzieła, szycia, haftowania.
Kiedyś uszyte w domu lalki były powodem do wstydu, oznaczało to, że rodziców nie stać na kupienie dziecku plastikowej lalki Barbie, a teraz mamy tłumnie spotykają się na kursach szycia lalek i maskotek.
Niewiarygodne jest obserwowanie podczas warsztatów, że każdy ma w sobie jakiś talent. Nauka rękodzieła daje nam szansę do poszukiwania ich, rozwijania się.
Jedna z Pań współpracująca z naszym centrum zaśmiewała się z modnej ostatnio techniki zpagetti. (za pomocą dużych drutów i specjalnych włóczek tworzy się torby, szaliki itp.). Powiedziała, że zpagetti to nic innego jak dawne zaplatanie dywanów i chodników z rozdartych tkanin. Kiedyś materiałowe chodniki były w każdym domu i zaplatały to głównie starsze kobiety. Dziś ta technika jest bardzo droga w realizacji i pięknie nazwana zpagetti.



Coraz więcej powstaje stron internetowych oferujących sprzedaż rękodzieła, profili na facebooku z oryginalnymi wytworami. Dobrze świadczy to o nas,  mimo natłoku obowiązków, codziennego zaganiania, super wyprzedaży z tanich sklepów potrafimy wybierać w tym co piękne, niepowtarzalne, a do tego sami chcemy się uczyć, rozwijać artystycznie, bo w każdym z nas tkwi jakiś talent i wrażliwość na piękno.

Marta Skrzyńska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz